wtorek, 13 maja 2014

Malinyyyyyy :)

Maliny! Pyszne, słodkie, czerwone a co najważniejsze bardzo zdrowe! na jesień posadziliśmy kilka krzaczków i się przyjęły :) Latem będę miała swoje pyszniutkie  malinki:) z pewnością w pierwszym roku nie będzie ich dużo, ale jednak !
Będę robiła dżemy, soki i malinówkę! i ciasta!



Maliny jak wszystkie czerwone owoce zawierają cenne barwniki, antocyjany, które wzmacniają naczynia krwionośne, wspierają układ odporności, zapobiegają infekcjom. Dzięki kompleksowi antyoksydantów (w tym polifenoli) dbają o twoją skórę, opóźniają procesy starzenia w niemal wszystkich komórkach i narządach.

Garnuszek malin bez problemów pokryje przeciętne dobowe zapotrzebowanie na witaminę C (jeśli palisz papierosy lub pijesz sporo kawy, już niekoniecznie). Dostarczy też sporo witamin z grupy B (zwłaszcza B1, B2, B6 i B9, czyli kwasu foliowego). Może ich dawki w owocach nie są imponujące, ale na pewno godne uwagi, zwłaszcza, że witaminy z tej grupy troszczą się o twoje samopoczucie i funkcjonowanie układu nerwowego.
Potas, magnez, wapń i żelazo to kolejne skarby malin. Dzięki nim twoja krew będzie lepszej jakości, serce pod ochroną, nerwy na wodzy...


Od wieków wierzymy, że malinowa herbatka czy sok pomogą zwalczyć gorączkę, "wypocić chorobę", zwalczyć niewielki ból gardła, złagodzić kaszel, a przede wszystkim skutecznie się rozgrzać, by do infekcji w ogóle nie dopuścić. Słusznie zresztą: naukowcom już dawno temu udało się ustalić, dlaczego maliny naprawdę pomagają. Poza wieloma cennymi składnikami zawierają salicylany, czyli działają podobnie, jak aspiryna i polopiryna. A kto, mając do wyboru, pyszny sok albo łykanie tabletek stawia na te drugie? Chyba tylko alergicy: maliny bowiem, podobnie zresztą jak wiele innych owoców, mogą uczulać.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz