Maliny! Pyszne, słodkie, czerwone a co najważniejsze bardzo
zdrowe! na jesień posadziliśmy kilka krzaczków i się przyjęły :) Latem będę
miała swoje pyszniutkie malinki:) z pewnością w pierwszym roku nie będzie
ich dużo, ale jednak !
Będę robiła dżemy, soki i malinówkę! i ciasta!
Maliny jak wszystkie czerwone owoce zawierają
cenne barwniki, antocyjany, które wzmacniają naczynia krwionośne, wspierają
układ odporności, zapobiegają infekcjom. Dzięki kompleksowi antyoksydantów (w
tym polifenoli) dbają o twoją skórę, opóźniają procesy starzenia w niemal
wszystkich komórkach i narządach.
Garnuszek malin bez problemów pokryje przeciętne dobowe zapotrzebowanie na witaminę C (jeśli palisz papierosy lub pijesz sporo kawy, już niekoniecznie). Dostarczy też sporo witamin z grupy B (zwłaszcza B1, B2, B6 i B9, czyli kwasu foliowego). Może ich dawki w owocach nie są imponujące, ale na pewno godne uwagi, zwłaszcza, że witaminy z tej grupy troszczą się o twoje samopoczucie i funkcjonowanie układu nerwowego.
Potas, magnez, wapń i żelazo to kolejne skarby malin. Dzięki nim twoja krew będzie lepszej jakości, serce pod ochroną, nerwy na wodzy...
Od wieków wierzymy, że malinowa herbatka czy
sok pomogą zwalczyć gorączkę, "wypocić chorobę", zwalczyć niewielki
ból gardła, złagodzić kaszel, a przede wszystkim skutecznie się rozgrzać, by do
infekcji w ogóle nie dopuścić. Słusznie zresztą: naukowcom już dawno temu udało
się ustalić, dlaczego maliny naprawdę pomagają. Poza wieloma cennymi
składnikami zawierają salicylany, czyli działają podobnie, jak aspiryna i
polopiryna. A kto, mając do wyboru, pyszny sok albo łykanie tabletek stawia na
te drugie? Chyba tylko alergicy: maliny bowiem, podobnie zresztą jak wiele
innych owoców, mogą uczulać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz